Nizinna muchówka

Nizinna muchówka

By w Maj 10, 2013 w Wędkarstwo spinningowo - muchowe |

Mamy maj…Nie wiem jak dla Was ale według mnie mógłby on trwać ze 3 miesiące. Chyba najpiękniejszy miesiąc na wędkowanie. Kiedy słoneczko mocniej przygrzeje i klenie zakończą tarło polecam wybrać się z wędką muchową na średnią nizinną rzekę. Dla wszystkich zaczynających przygodę z muchówką, jak i wytrawnych łowców, którzy nie mają w sąsiedztwie górskiego potoku, proponuję zapolować na klenia i jazia na pobliskiej nizinnej rzece.

Kilka słów o sprzęcie…kij 240-270 cm, w piątej bądź szóstej klasie AFTM, do tego pływająca linka w klasie wędziska nawinięta na kołowrotek muchowy. To zestaw konieczny. Ci którzy będą zmuszeni łowić w trudnych warunkach(mała rzeka, mocno zakrzaczone brzegi) powinni wybrać krótszy kij i linkę o przekroju DT. Taki zestaw ułatwia manewrowanie muchą w warunkach gdzie o „normalny” rzut z nad głowy trudno i częściej będziemy posługiwali się rzutem rolowanym. Natomiast na rzeki większe, gdzie można swobodnie brodzić lepszą alternatywą będzie wędzisko dłuższe i linka o przekroju WF.

Gdzie szukamy ryb….Na rzekach na których wędkuję najlepszymi miejsacmi są burty…im wyższa i bardziej zarośnięta tym lepiej. A jeśli znajdziemy burtę z dodatkowo wystającymi korzeniami, zwolnieniami nurtu przy samym brzegu i zwisającymi nad wodą krzewami…mamy wymarzoną miejscówkę na jazie i klenie.

Na co je skusić? Maj, czerwiec to czas gdzie niezawodną muchą będzie imitacja chruścika o nazwie goddard caddis i piankowe imitację żuków. Muszki dość duże wykonane na hakach 6-10 będą dla ryb najsmakowitsze. Jeżeli ryby nie wykazują chęci na brania z powierzchni, choć rzadko się to zdarza, można spróbować skusić je mokrą muszką. March Brown, Viva, Bibio na hakach 6-12 to sprawdzone i bardzo skuteczne wzory.

Jak się do tego zabrać…Do upatrzonej burty podchodzę z przeciwległej, zazwyczaj płytkiej, strony. Jeśli widać ryby staram się muszką trafić im w głowę…klenie na takie podanie przynęty reagują zazwyczaj zaciekawieniem i braniem. Jeżeli ryb nie widać podaję muszkę prostopadle pod sam brzeg i pozwalam jej spływać swobodnie z nurtem. Kiedy mucha zaczyna smużyć, pozwalam jej na to gdyż moment smużenia działa na klenia pobudzająco. Czasem widać jak ryba płynie za imitacją i atakuje ją dopiero wtedy gdy ta zaczyna smużyć.

Jeżeli nie widać aktywności ryb na powierzchni wody i nie mamy brań łowiąc na sucha muszkę, warto spróbować mokrej muchy, czyli łowienia pod powierzchnią wody. Do tej metody najlepiej użyć linki intermediate, czyli takiej bardzo wolno tonącej. Obławiamy również burty jednakże nieco inaczej podajemy muszkę. Schodząc z nurtem rzucamy ją w dół rzeki pod burtę pod kątem około 45 stopni, i pozwalam spływać na napiętej lince po łuku. Brania są zazwyczaj bardzo agresywne i nie sposób ich przegapić.

Kilka dodatkowych rad:

  • łowiąc z powierzchni na końcówkę przyponu warto użyć fluorocarbonu. Jego zaletą jest to, że tonie przed muchą i nie zostawia na wodzie śladu, przez co staje się niewidoczny dla ryb,
  • niezbędnym wyposażeniem jest czapka z daszkiem, bądź kapelusz i okulary polaryzacyjne,
  • przyda się także podbierak i kleszczyki do wyciągania haków,
  • do tego jeszcze wodery

Serdecznie polecam takie łowienie… naprawdę można się zakochać… w maju, w rzece i dorodnych rybach.