Blog wędkarski

Method & Pellet Feeder – łowienie z pasją część 1

Dodane przez w 20:06 w Wędkarstwo feederowo - gruntow | 1 komentarz

Witam wszystkich, Nowości jakie już wstępnie pokazywałem teraz przedstawię podczas zastosowania na łowisku. Poniżej zapraszam do obejrzenia filmiku z łowienia karpi metodą angielską METHOD FEEDER. W ostatni weekend testowałem w praktyce nie tylko nowe koszyki Drennana ale również nowe pellety. Zachęcam do zaglądania na mają stronę i śledzenia nowych wpisów, a już niedługo pokażę 2 część filmu o metodzie Pellet Feeder. Pozdrawiam Łukasz  ...

Łowienie z gruntu na METHOD FEEDER

Dodane przez w 22:22 w Wędkarstwo feederowo - gruntow | Możliwość komentowania Łowienie z gruntu na METHOD FEEDER została wyłączona

Łowienie z gruntu na METHOD FEEDER

Witam wszystkich Dzisiaj krótko o łowieniu feederem angielską metodą METHOD FEEDER. W skrócie to taki koszyk zanętowy z formą który przymocowany jest do żyłki na sztywno nie przelotowo. Dodatkowo stosuję przypony włosowe z różnymi rodzajami haków. Jak podczas każdego łowienia potrzebna jest zanęta którą sam „komponuję” z różnych składników. Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku złowienia z zastosowaniem METHOD...

Nowości w sklepie

Dodane przez w 20:38 w Nowości, informacje, wydarzenia | Możliwość komentowania Nowości w sklepie została wyłączona

Nowości w sklepie

Witam wszystkich Chciałbym przybliżyć klika nowych pozycja jakie znalazły się w sklepie. Każdy znajdzie coś dla siebie: karpiarze, spinningiści, spławikowcy, muszkarze itd.     Na pierwszy rzut Akcesoria do angielskiej „method feeder” firmy Drennan, koszyki, formy, haki z serii specjalist…Metoda niesłychanie skuteczna o czym osobiście przekonałem się wędkując na zbiorniku Szydłówek w Kielcach.     Dla spinningistów nowe przynęty goleniowe RH i nowe modele Phantoma Andrzeja Lipńskiego. Dla łowców szczupaków polecam łamanego jerka Andrzeja Lipińskiego….Proton 10 w wersji pływającej i tonącej niesłychanie skuteczny wobler. Do tego woblery Inwander i Classic od Dorado w szczupakowych wielkościach i kolorach…     Dla krętaczy kogutów sandaczowych polecam produkty firmy Hareline…doskonałej jakości chenille , pióra…    Z nowości jakie ostatnio pojawiły się w sklepie polecam serię haków karpiowych firmy ESP i ACE. Haki najwyższej jakości teflonowe niesłychanie ostre i bardzo wytrzymałe. Dla zawodników haki firmy Drennan…ultra fine pole, fine match, red roach i wiele innych modeli… W kolejnych wpisach będę przybliżał kolejne ciekawe pozycje które się znajdują w sklepie....

Mormyszki wolframowe ręcznie robione, i asortyment podlodowy

Dodane przez w 16:38 w Wędkarstwo podlodowe | Możliwość komentowania Mormyszki wolframowe ręcznie robione, i asortyment podlodowy została wyłączona

Mormyszki wolframowe ręcznie robione, i asortyment podlodowy

Jako, że sezon podlodowy tuż, tuż przedstawiam Państwu mormyszki wolframowe mojego wykonania, ręczna robota, łowne wzory i kolory, najlepsze haczyki Tiemco i Gamakatsu, cyrkonie, fosforowe dodatki czyli wszystko to co kochają okonie, leszcze i płocie… Przynęty z gwarancją łowności w atrakcyjnych cenach… Oprócz mormyszek znajdziecie wszystko czego potrzeba aby skutecznie wędkować na lodzie…Doskonałe wiertła firmy TONAR, bardzo dobre błystki podlodowe ręcznie wykonywane przez wędkarzy z ogromnym doświadczeniem, profesjonalne bałałajki, kiwaki, żyłki,wędki, kołowrotki, zanęty zimowe Tomasza Nysztala i Edmunda Gutkiewicza…serdecznie zapraszam na...

Profesjonalne przypony karpiowe

Dodane przez w 13:05 w Wędkarstwo feederowo - gruntow | 1 komentarz

Profesjonalne przypony karpiowe

W sklepie, w cenie już od 4 złotych, można nabyć profesjonalnie wykonane przypony karpiowe. Wykonane z materiałów najwyższej jakości. Szeroki wybór pozwoli dopasować zestaw do każdych warunków na łowisku. Przypony wykonane i sprawdzone osobiście przeze mnie. Istnieje również możliwość wykonania przyponów według Twoich wytycznych. Zapraszam Łukasz...

Kołowrotki Ryobi

Dodane przez w 15:08 w Nowości, informacje, wydarzenia | Możliwość komentowania Kołowrotki Ryobi została wyłączona

Kołowrotki Ryobi

Dostępne od dziś kołowrotki znanej i cenionej w świecie marki Ryobi. Modele Zauber, Arctica, Ecusima we wszystkich rozmiarach. Serdecznie polecam. Znakomity sprzęt za niewielkie pieniądze. Łukasz...

Sandacz

Dodane przez w 11:46 w Wędkarstwo spinningowo - muchowe | Możliwość komentowania Sandacz została wyłączona

Łowienie sandaczy na koguty ma conajmniej kilkunastoletnią tradycję. Przynęta wszystkim spiningistom znana. Pióra, kryza, kotwica, uszko do zaczepu żyłki podgięte pod kątem 60 stopni…przynęta bardzo dobra na sandacza jednakże pod warunkiem, że łowimy z łódki, na głębokości minimum 2 m… A co jeśli chcemy łowić z brzegu w dość płytkim zbiorniku, gdzie trzeba łowić daleko a sandaczom opatrzyły się już gumowe wabiki… koguta trzeba trochę zmodyfikować… Przede wszystkim trzeba pozbyć się kotwicy, ponieważ będzie zbierać śmieci z dna i łapać więcej zaczepów, a poza tym uniemożliwi nam łowienie metodą wleczenia przynęty po dnie. Rasowi koguciarze pewnie łapią się za głowę czytając powyższe zdanie…przecież to wbrew zasadom… Ano wbrew, ale chcąc łowić trudne ryby w trudnych warunkach czasem trzeba zapomnieć o utartych od lat ścieżkach. Jiga (koguta )ukręcić należy na główce jigowej w rozmiarze 3/0 czy 4/0. Uszko zaczepu żyłki niech pozostanie na swoim miejscu, nie trzeba go przekrzywiać aby uzyskać ten magiczny dla koguciarzy kąt, gdyż nowoskonstruowaną przynętą będziemy łowili nieco delikatniej i subtelniej. Kilka słów na temat sprzętu. Polecam kij długości 240 cm – 260cm szybki, o ciężarze wyrzutowym do 18-25g. Plecionka o wytrzymałości ok 5-8 kg, kołowrotek w wielkości 3000 dopełni całości. Co do techniki…takiego jiga, bo po przeróbkach taki termin pasuje do tej przynęty najbardziej, prowadzimy delikatnymi skokami, trzymając cały czas kontakt z dnem. Można również wlec go po dnie od czasu do czasu delikatnie podszarpując. Oczywiście jeśli warunki łowiska(jego głębokość i ukształtowanie dna) na to pozwalają można łowić z klasycznego opadu. Obciązenie przynęty dobieramy do głębokości łowiska. Na łowiskach o głębokości od 1 do 2 m waga przynęty powinna oscylować w granicach 7 do 12 g Jakich używać kolorów… na pewno sprawdzą się jigi białe, seledynowe, żółte…nie należy jednak zapominać o kolorach stonowanych, wręcz ciemnych. Sprawdzają się szczególnie tam gdzie licznie występują raki. Także jigi brązowe, szare, jarzębiate czy wręcz czarne również należy zabrać do swojego pudełka. W poprzednim sezonie łowiąc na takie sandaczowe jigi na trudnym łowisku, gdzie nie wolno wędkować ze środków pływających, poddanym ogromnej presjio wędkarskiej miałem rewelacyjne wyniki. Wtedy nie spotkałem nikogo kto używałby takiego...

Letnie pstrągi na spining

Dodane przez w 11:36 w Wędkarstwo spinningowo - muchowe | 1 komentarz

Letnie pstrągi na spining

Kiedy woda w rzekach opadnie, zrobi się krystalicznie czysta, temperatura powietrza znacznie przekracza 20 stopni C, brzegi rzek zarosną trzciną, pokrzywami i innym draństwem, złowienie okazałego pstrąga zdaje się znacznie trudniejszym zadaniem. Niektórzy twierdzą, że czerwiec i lipiec to miesiące jałowe w kalendarzu pstrągarza. Ja twierdzę, że nie jest tak źle…trzeba tylko dostosować strategię, sprzęt i przynęty do warunków podyktowanych przez rzekę. Letnie łowienie różni się od zimowego czy wiosennego tym, że bardzo często używamy do łowienia mniejszych przynęt. Mniejszych ponieważ ryby przestawiają się na nieco inny pokarm. O ile wiosną pstrągi pożerały duże dżdżownice, płazy, ryby czy nawet małe gryzonie o tyle latem w diecie kropkowańców dominują larwy owadów, owady, i inne drobne organizmy np kiełż. Zatem proponuję użyć mniejszych i lżejszych przynęt niż wiosną. Na małych rzekach środkowej i południowej Polski, gdzie łowię najczęściej, przynętą numer jeden jest jig. To imitacja wykonana na główce jigowej z piór i sierści. Najczęściej używam jigów o gramaturze od 0,4g do 1,5g. Zasada w doborze gramatury jest taka, że im wolniej płynie woda tym lżejszych przynęt używamy. Letnie jigi wykonuje z sierści i piór w naturalnych kolorach: szarości, brązy, oliwki to ulubione pstrągowe barwy. Przynęty warto udekorować złotą przewijką bądź cieniutkim pasemkiem błyszczącego flashu. Jeżynka przy główce o tej porze roku też się przyda. Do pudełka warto wrzucić kilka maleńkich 2,5-3 cm gumek, 3-4 cm woblerków o delikatnej akcji i małych wirówek. Aby skutecznie łowić takimi przynętami niezbędny jest odpowiedni sprzęt. Stosowanie lekkich, małych przynęt zmusza do użycia dość cienkiej, jak na warunki pstrągowej rzeczki, żyłki. Ja najczęściej używam miękkiej żyłki o przekroju 0,16 maksymalnie 0,18. Jeśli chodzi o wędzisko zdecydowanie polecam kije wolne (akcja slow) i pośrednie( akcja moderate). Po pierwsze znakomicie współpracują z lekkimi przynętami, doskonale trzymają rybę podczas holu, dodatkowo sprawiając, że nawet taki walczak jak pstrąg pokornieje. Co do kołowrotka to powienien mieć on w miarę szeroką szpulę i nienagannie nawijać żyłkę, ponieważ w większości będziemy łowić z nurtem rzeki, zwijając luźlną niemalże linkę. Gdyby kołorwotek nieprecyzyjnie nawijał, podczas rzutów powstawałyby tzw „brody” czyli kłębki splątanej żyłki, a to bardzo utrudnia łowienie. Co do techniki i stradegii łowienia. O tej prze roku najlepszych wyników możemy się spodziewać o świcie i późnym popołudniem aż do samego wieczora. Oczywiście zdarzało mi się łowić kapitalne potokowce w środku upalnego dnia ale działo się tak rzadko i nie sposób wyciągnąć z tego konkretnych wniosków. Brań przez cały letni dzień można spodziewać się podczas sprzyjającej pogody czyli pochmurno, wilgotno, w trakcie deszczu lub po nim. Latem, szczególnie podczas niskich i średnich stanów wody w rzece proponuje łowić z wodą. Pisząc „z wodą” mam tu na myśli kierunek w jakim porusza się przynęta. Po pierwsze jesteśmy mniej widoczni dla ryb, po drugie przynęta(szczególnie jig) prowadzony z nurtem jest dla pstrąga bardzo atrakcyjnym kąskiem, po trzecie skuteczność zacięć i wygranych holi jest dużo wyższa niż przy łowieniu pod nurt. Poza tym łowimy nieco dynamiczniej, szybciej…tak letnio z werwą. Ryb szukamy w miejscach ciemniejszych, głębszych, nieprześwietlonych słońcem. Bardzo dobre są zwaliska, wlewy, wykroty pod korzeniami i rynny szczególnie te w trzcinowiskach. Poruszamy się pod prąd rzeki, bezszelestnie. Przynętę rzucamy pod prąd i sprowadzamy ją z nurtem. Łowiąc jigiem prowadzenie ogranicza się do wybierania luzu i utrzymywania przynęty nad dnem. Używając innych wabików typu wobler, błystka czy gumka tempo prowadzenia musimy nieco zwiększyć aby przynęta pracowała....

Kastery

Dodane przez w 11:34 w Wędkarstwo spławikowe | 1 komentarz

Kastery, przepoczwarzone białe robaki, to przynęta rzadko stosowana przez wędkarzy. Myślę, że spowodowane to jest ograniczoną dostępnością w sklepach wędkarskich oraz przekonaniem większości wędkarzy, że to zepsuty robak… Kaster to bardzo dobra przynęta na wszystkie ryby spokojnego żeru. Uwielbiają je leszcze, płocie, jazie, klenie, krąpie itp. Jak je zrobić… porcję białych robaków płukamy w wodzie z płynem do naczyń, suszymy i wsypujemy do miski, dbając o to aby ich warstwa nie była zbyt gruba i odstawiamy w ciemne miejsce o temperaturze pokojowej. Można popruszyć je mąką kukurydzianą, która wchłonie resztę wilgoci i zapobiegnie przed ucieczką naszej przyszłej przynęty z miski. Teraz czekamy na przepoczwarzenie. Trwa ono w zależności od świeżości robaków od 2 do 5 dni. Trzeba często sprawdzać stopień przepoczwarzenia. Idealne są poczwarki świeże, w kolorze miodowym czy jasno brązowym. Kiedy larwy zaczną się przeobrażać i w misce będą pojawiać się kastery w takich kolorach trzeba co kilka godzin sprawdzać i wybierać gotowe poczwarki. Aby zachamować proces dalszego przeobrażenia wkładamy je do zimnej wody i chowamy do lodówki. Tak zabezpieczone nasze przynęty mogą stać nawet powyżej 10 dni. Na przynętę nadają się tylko te, które utoną w wodzie. Zachęcam wszystkich do łowienia na kastery bo to świetna i całoroczna przynęta, którą można nabyć tylko w dobrych sklepach wędkarskich…w moim...

Jak wypuszczać duże pstrągi

Dodane przez w 11:33 w Wędkarstwo spinningowo - muchowe | Możliwość komentowania Jak wypuszczać duże pstrągi została wyłączona

Kiedy już złowicie dużego pstrąga warto przemyśleć czy warto zabijać tak śliczną rybę. Jeżeli zdecydujecie się go zabić nie ma potrzeby się z nim cackać. Wyciągamy z podbieraka, uderzamy w łeb pałką, kijem, czy czymkolwiek w miarę twardym i ciężkim…. dwa, trzy razy dość mocno, tym mocniej im większa ryba…pstrąg delikatnie zaczyna drżeć, ciało jego chwileczkę się pręży, płetwy poruszają się chwile ostatni raz, często w okolicy skrzeli pojawia się krew…możemy teraz ułożyć sobie rybę jak nam się podoba – pod wędką, nad wędką i zrobić zdjęcie, jeśli nie mamy aparatu fotkę można zrobić w domu…10-15 lat temu to było prawie normalne i nikt się bardzo nie rozdrabniał w komentowaniu takiego obrotu sprawy… Wędkarstwo jednak ewoluowało i zachowania sprzed 10 lat są już niemodne i ludzie z czerwonymi kropkami w oczach tak nie postępują…raz, że to już obciach przed młodym pokoleniem, dwa, że przy dzisiejszej presji wędkarskiej, i wszystkich okolicznościach, które ograniczają populacje okazałych potokowców, rozumny i szanujący się wędkarz nie może sobie pozwolić na takie zachowanie, jeżeli oczywiście chce takie okazy jeszcze kiedyś w życiu złowić. W minionym sezonie dobitnie przekonałem się, że duże potokowce to wdzięczne stworzenia i kiedy daruje się im życie wracają do nas wędkarzy większe, bardziej cwane i jeszcze cenniejsze wędkarsko…Aby tak było ryba musi dostać drugą szansę…Poniżej napisze jak postępować z rybą w końcowej fazie holu i po holu aby dać jej największa szansę na przeżycie. Sposób postępowania został sprawdzony przez grupkę kieleckich wędkarzy…sprawdził się o czym świadczy fakt, że ryby do nas wracały… Niezbędny ekwipunek dla wędkarzy, którzy chcą wypuszczać duże ryby: Podbierak z dość głęboką siatką do podebrania ryby i jej czasowego przetrzymania Aparat fotograficzny najlepiej automat niewielki Czyli sprzętu niezbyt dużo… Mamy dużą, rybę na haku, hol ma się ku końcowi…ryba się poddała i wkładamy ją do podbieraka…i tu wędkarze popełniają pierwszy bardzo poważny błąd…Wyciągają rybę z wody…to pstrągowi nie wyjdzie na zdrowie…wyobraźmy sobie siebie w takiej sytuacji…biegniemy na pełnej „bombie” powiedzmy 500 m…i na upragnionej mecie zamiast odpoczynku ktoś zakłada nam foliowy worek na głowę…podobnie czuje się ryba, jeśli tak z nią postąpimy. Znacznie lepiej jest tak…rybę mamy w podbieraku, hol zakończony, odcinamy, żyłkę wyciągamy rybie przynętę z pyska. Robimy to wszystko w wodzie nie wyciągając ryby na powierzchnie. Rybę w podbieraku trzymamy cały czas pod wodą, niech odpocznie…w tym czasie można rozejrzeć się za miejscem do fotografii, zwracając uwagę na światło i w miarę przyjazne miejsce dla ryby… Kiedy wędkuje sam fotki robię w dwojaki sposób. Kładę rybę obok wędki lub trzymam w jednej ręce, delikatnie chwytając pod brzuch na tle rzeki. Wypuszczając rybę najlepiej wejść do wody, wyjąć ja z podbieraka i w wodzie przytrzymywać za ogon dotąd aż nabierze sił i sama odpłynie. Rybę trzymamy głową do nurtu. W rzekach z wolnym uciągiem wody rybę można „filtrować”. Polega to na tym, że trzymając pstrąga pod wodą za ogon płynnymi ruchami ciągniemy go do siebie a następnie odpychamy od siebie. Zabieg taki pozwala rybie odzyskać siły. Taka reanimacja trwa zwykle do 2 min. W skrajnych przypadkach dłużej Rady te dotyczą nie tylko pstrągów ale w zasadzie wszystkich okazowych ryb…pstrągi są najbardziej wrażliwe, i najtrudniej jest im w dobry sposób darować życie…stosując się do tych porad mam nadzieję że złowicie swój okaz nie jeden raz…a znajoma „twarz” w podbieraku…hmmm...